• Drukuj
Zamknij
Polecamy

Wikusia chodzi do przedszkola, dzieci codziennie zajadają się tam drożdżowym...Czytaj więcej Pierwsze, nieśmiałe kroki stawiane przez nasze dziecko to powód do wielkiej r...Czytaj więcej

Dziecko wybiera się na biwak

Dziecko już w wieku siedmiu lat jest na tyle duże, żeby poradziło sobie na zorganizowanym wyjeździe na biwak. Oczywiście, wyjazd musi być zorganizowany profesjonalnie, aby dziecko miało zapewnioną najlepszą opiekę i bezpieczeństwo. Jednak z naszej strony musimy dołożyć wszelkich starań, żeby przygotować pociechę na pierwszą tego rodzaju wyprawę.

\n

 

\n

Przede wszystkim musisz poważnie porozmawiać z dzieckiem na temat tego, co go może czekać na biwaku, czego może się spodziewać, jakie problemy mogą wyniknąć – najlepiej omówić nawet takie, z pozoru błahe kwestie, jak utrzymywanie higieny, pilnowanie rzeczy osobistych, zasady współżycia w grupie. Im mniej rzeczy zaskoczy dziecko w czasie biwaku, tym lepiej będzie wspominało wyjazd. Niesamowicie istotne jest to, aby przestrzec dziecko przed różnymi niebezpieczeństwami, takimi jak alkohol, narkotyki, złodzieje, czy nawet pedofile. Dziecko musi wiedzieć, gdzie leżą granice, których nie wolno przekraczać.

\n

Osobną sprawą jest wyposażenie malucha w niezbędne do biwakowania sprzęty. Tutaj wiele zależy od tego, jakie warunki proponuje pole namiotowe. Teraz z reguły każde pole uzbrojone jest w media (prąd, woda), co stanowi niesamowite udogodnienie w porównaniu z sytuacją rozbijania obozu w środku lasu. Zakładając, że biwak będzie się odbywał w tych bardziej komfortowych warunkach, pamiętajmy, żeby nie pakować w torbę wszystkiego, co może się przydać, bo dziecko nie poradzi sobie z noszeniem ciężkiego bagażu. Dajmy tylko to, co niezbędne: ubrania i bieliznę na zmianę (niezbędną ale minimalną ilość), przybory toaletowe (mydło pasta i szczoteczka do zębów, szczotka lub grzebień, ręcznik), śpiwór i koce oraz karimatę. Jeśli dziecko przyjmuje jakieś leki, to dokładnie wytłumaczmy mu w jaki sposób ma je przyjmować i o której godzinie. Aby maluchowi nie wyleciało to z głowy, można na przykład ustawić w jego telefonie komórkowym przypomnienie, które regularnie, o określonej porze zaalarmuje małego biwakowicza.

Tagi: , , ,

Bez komentarzy

Leave a reply

Skomentuj
Wpisz swore imię
Twój adres e-mail

Story Page