Czekamy na dzidziusia


Pierwszy trymestr minął bez zakłóceń. Przyszła mama oddycha więc z ulgą, bo ciąża rozwija się prawidłowo, a po okresie mdłości i innych dolegliwości, związanych z adaptacją organizmu do nowej sytuacji, pozostało tylko wspomnienie. Nagrodą za zdrowotne niesnaski jest widok powiększającego się brzuszka. A także bicie serca dziecka, które widoczne przy badaniu USG, jest coraz mocniej odczuwalne w ciele kobiety.

Pora więc zająć się stopniowym gromadzeniem małej wyprawki. Kompletowaniem najpotrzebniejszych ubranek, kosmetyków i sprzętów domowych. Może Wasza rodzina dysponuje wanienką w której niedawno kąpał się synek kuzyna, a może przyjaciółka domu – doświadczona w wychowaniu maluchów  – podpowie, jakie kremy i oliwki warto stosować, by nie uczulić skóry noworodka? Warto, by młodzi rodzice otoczyli się – na te kilka najważniejszych miesięcy – życzliwymi osobami: rodzicami, rodzeństwem, znajomymi z dziećmi. Od takich doświadczonych ludzi dostaniemy więcej przydatnych informacji, niż z podręczników, traktujących „o idealnej pielęgnacji niemowląt” czy z internetowych for, poświęconych „wzorcowemu wychowaniu latorośli”.

 

Oto czekamy na nasze pierwsze dziecko – jak się na nie przygotować, podpowie instynkt rodzicielski. A jeśli chcemy kompetentnych wskazówek, pytajmy o wszystko lekarza rodzinnego, jak również zaprzyjaźnionego pediatry czy psychologa dziecięcego. Nie ma też sensu porównywanie swoich metod wychowawczych z dokonaniami naszych znajomych. Każde dziecko jest inne, tak samo jak każda kobieta w ciąży inaczej przeżywa dziewięć niezwykłych miesięcy przed porodem. Jedna mama zacznie samodzielnie dekorować pokój, szykowany dla berbecia, inna woli przestawić się na relaks i słuchanie ulubionej muzyki, która uspokaja ją i odpręża.

 

Różnie też na nową sytuację będę reagować przyszli tatusiowie. Jedni z ochotą wybierają w sklepach ubrania dla przyszłej mamy i buciki dla wyczekiwanego potomka. Niektórzy panowie, natomiast, skrywają swe uczucia, by nie „podkręcać” niepotrzebnie atmosfery, panującej wokół ciężarnej partnerki. Jakkolwiek Wam mijają te ostatnie miesiące przed szczęśliwym rozwiązaniem, pamiętajcie, że w brzuszku rośnie Ktoś Bardzo Ważny, kto swoim przyjściem na świat da wyraźny sygnał: oto teraz czas na miłość. Czas na czułość, tkliwość i wrażliwość rodzicielską.


Jedna odpowiedź do “Czekamy na dzidziusia”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *