Rozwód to nie wyrok


Decyzję o rozwodzie rodziców, najgorzej znosi ich dziecko. Przy wyprowadzce taty z domu, kilkulatek traci poczucie bezpieczeństwa, nastolatek zaczyna się buntować, a nawet kilkumiesięczny szkrab wyczuwa zmianę nastroju oraz negatywne emocje, wytwarzane przez mamę i tatę.

\n\n

Nie pomogą zapewnienia, że nic się nie zmieniło i nasza pociecha dalej jest dla nas najważniejsza. Ona chce, by było to jej okazywane, a nie tylko deklarowane. Wieczory, które spędza raz u jednego, raz u drugiego rodzica, stresują i niszczą spokojne dzieciństwo przedszkolaka. Mogą mieć wpływ na koncentrację ucznia szkoły podstawowej, a nerwy, które towarzyszą dorosłym podczas rozprawy sądowej, rzutują na nastrój gimnazjalisty czy ucznia wychowanka szkoły średniej.

\n

W każdej sytuacji możemy szukać pomocy u psychologów i szkolnych pedagogów. Zasięgnijmy języka w rodzinie i nie bójmy się pytać o radę. To, że walczymy o zachowanie spokoju w naszym domu świadczy o miłości, jaką darzymy dzieci. Nie ma ona nic wspólnego z uczuciami, którymi darzyliśmy lub wciąż darzymy naszego partnera, naszą partnerkę.

\n

Choć to bardzo trudne, spróbujmy podzielić świat na sprawy osobiste, dotyczące byłego małżonka oraz na sferę rodzicielską, do której – chcąc nie chcąc – powinniśmy dopuścić eksmałżonka.

\n

Psycholog rodzinny na pewno pomoże nam znaleźć odpowiedź na pytanie, jak oszczędzić dziecku cierpienia związanego z rozwodem i załagodzi – ewentualne – nowe konflikty, dotyczące obowiązków wychowawczych, dzielonych przed dwójkę rodziców. Wszystkie podręczniki dla samotnych mam i ojców nakazują, by nie traktować rozwodu jako wyroku, odczytywanego naszej latorośli. Musi ona mieć czas, by oswoić się z nową sytuacją, Musi widzieć też owoce Waszego porozumienia. Na lodówce lub w innym widocznym miejscu umieszczamy wówczas kalendarz, w którym słoneczkami i gwiazdkami zaznaczamy, kiedy maluch nocuje w swoim pokoju, a kiedy odwiedza tatę w jego mieszkaniu. Wszystkie wspólne wyjścia dziecka i rodzica są wcześniej zaplanowane i również wypisywane w postaci wesołych ludzików, wykrzykników oraz serduszek. Wyprawa na basen z tatą, a wizyta w zoo odbyta z mamą? Nawet gdy rodzice nie mają rozwodu, często tak samo dzielą się tymi atrakcjami. Wasze dziecko z wolna zacznie to rozumieć i pogodzi się z nową sytuacją w domu.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *