Nuda i osamotnienie przyczyną płaczu niemowlęcia cz.II


Gdy okoliczności nie pozwalają na poruszanie się z dzieckiem, zawsze znajdzie się jakiś sposób na to, żeby mógł przypatrywać się temu, co robisz, zwłaszcza gdy już dorośnie do pozycji półsiedzącej. Wtedy też łatwiej ci będzie wyrobić sobie nawyk „rozmawiania” z nim, co polega głównie na głośnym komentowaniu wykonywanych przez siebie czynności.\n\n\n\nMożesz podłożyć małą poduszkę pod materacyk w wózku, żeby cie dobrze widział. Może sobie siedzieć w swoim foteliku blisko zlewu, stołu kuchennego czy jakiegokolwiek innego miejsca, gdzie właśnie coś robisz. Najbardziej monotonne i nużące z twojego punktu widzenia zajęcia dla niego nie są nudne. Nigdy dotąd nie widział ziemniaków, wiec jeśli o niego chodzi, możesz je obierać w nieskończoność.\n\nGdy zmęczy go pozycja siedząca, będzie zachwycony leżąc na dywaniku czy kocu rozłożonym na podłodze – pod warunkiem, ze nie jest to dom pelę biegających parolatków i czworonogów. Telewizji nie będzie oglądał, natomiast z ciebie nie spuści wzroku, czy będziesz poruszała się z odkurzaczem, czy ćwiczyła jogę. Najlepszym jednak rozwiązaniem problemu mało sypiającego niemowlaka jest „skacząca huśtawka” płócienne siodełko z szelkami, umocowane elastycznymi pasami do framugi drzwi lub haka w suficie. To punkt obserwacyjny najlepszy z możliwych, a jako huśtawka dostarcza mnóstwa uciechy, ponieważ niemowlak tańczy, kręci się i podskakuje siodełkiem za najlżejszym dotknięciem podłogi .Ten sprzęt wprawia w dobry nastrój marudne niemowlęta, a pogodne – wręcz uszczęśliwia. Gdy mały zacznie już sztywno trzymać główkę i nie będzie go męczyć pozycja siedząca, niech poznaje otoczenie z takiej atrakcyjnej perspektywy.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *