Dzieci ruszają na boisko


Obserwując osiedlowe podwórka można dojść do wniosków, że dzieci po prostu nie ma. Niestety prawdą jest, że zamiast biegać za piłką, dzieci grają w nią na Fifie. Jedyny ruch zapewniają im na szczęście szkoły, choć nie wszystkie są wyposażone w odpowiednie sale gimnastyczne.\n\ndzieci grające w piłkę nożną\n

Rodzice również nie kwapią się, by zachęcić swoje pociechy. Rzucone przelotem hasło „wyszedłbyś na podwórko na chwilę” niestety niewiele daje. To jednak jeden biegun niepowodzeń. Na drugim usadzeniu są ci rodzice, którzy mają ambicje większe niż powinni, a od dzieci oczekują zdobywania trofeów sportowych. Krytyka małych sportowców jest najgorszą rzeczą jaka może je spotkać. Ich głównym celem jest wybieganie się, przebywanie w towarzystwie rówieśników i akceptacja przez rówieśników. Nie pragną one medali i dyplomów, ich jedyną potrzebą jest zabawa.

\n

By zachęcić dzieciaki spędzające czas przed komputerem, jak i nie wzbudzić niechęci do sportu, należy wybierać z dzieckiem rodzaje dyscyplin sportowych, w których chciałyby się sprawdzić. Następnie należy pamiętać, by poziom trudności był dobrany do ich umiejętności, przy czym każde zadanie powinno być wyzwaniem – zbyt łatwe szybko się znudzą, za trudne zniechęcą sportowca. Ponadto dziecko musi wyznaczać sobie cele możliwe do osiągnięcia. Nie ma sensu przekonywać go, że wygra zawody, wystarczy że podniesie swoje umiejętności.

\n

Dziecko musi czuć wsparcie rodziców, trenera oraz pozostałych członków drużyny. Dobrze zmobilizowane pokocha sport i będzie coraz lepszy w danej dziedzinie. I w odpowiednim czasie gra dla zabawy może się zamienić w walkę o puchar. A jeżeli tak się nie stanie, to przecież nic straconego. Ważne, by dziecko było szczęśliwe i zdrowo się rozwijało, czego podstawą niezmiennie pozostaje odpowiednia aktywność fizyczna.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *