Jak wychować jedynaka?


Podsłuchałam kiedyś rozmowę dwóch dziewczyn w autobusie na temat nowo poznanego chłopaka. Dziewczyna numer jeden, powiedzmy Ania do numeru dwa Kasi – Hej, Ania i jak ten chłopak z baru? – A wiesz całkiem, całkiem. Fajne poczucie humoru i dobrze nam się rozmawiało, ale… – co ale? – no, jest jedynakiem. – aha, no to nawet nie pytam.

\n

Czy każdy jedynak jest rzeczywiście taki straszny? Nie, a już na pewno nie ten dobrze wychowany. Każde dziecko wymaga innego podejścia, w przypadku bliźniaków należy podkreślać ich indywidualność, rodzeństwa oduczyć zazdrości, a bliźniakowi pokazać, że nie jest pępkiem świata.

\n

\n

Takie dziecko bowiem od początku skupia na sobie uwagę wszystkich i musi się nauczyć, że zawsze tak nie będzie. Fora dla matek pełne są próśb o pomoc zdesperowanych rodziców, a także dobrych rad od tych, którym udało się wykorzenić wady swego dziecka.

\n

Małe dzieci, nie tylko jedynacy, rzadko kiedy zdobywają się na altruistyczne zachowania. Z reguły wszystko jest ich i nie można tego dotykać, nie mówiąc już o dzieleniu się. Tę cechę można w nim jednak wykształcić proponując mu podzielenie się z innymi np. kostką czekolady, a także poprzez pochwałę takiego zachowania. Z czasem dziecko nauczy się, że przyjemność dana innym, wróci także do niego. Jedynacy często domagają się, by tylko im poświęcać uwagę, nie znoszą konkurencji i chcą być jedyni w życiu rodziców. Kiedy maluch będzie próbował wymusi coś na swoich opiekunach, nie należy mu ulegać. Takim małym człowiekiem targają skrajne emocje, dlatego tak szybko wpadają w złość i gniew. Są oni także bardzo niecierpliwi i jeżeli coś chcą to muszą to mieć już, w tej chwili. Należy takiemu dziecku, które nie zna się na zegarku i nie wie czy godzina to mało czy dużo (w jego umyśle to prawdopodobnie cała wieczność), wyznaczyć czas kiedy może coś dostać, np. mówiąc, że mama poczyta książkę, jeżeli najpierw rozwiąże zagadkę, umyje zęby i przebierze w piżamę. Jedynacy także często mają więcej zabawek niż inni i lubią się tym chwalić, co jest szczególnie widoczne wśród przedszkolaków. Trzeba mu wtedy wytłumaczyć, że inne dzieci źle się z tym czują. Nie wolno wykonywać nerwowych ruchów, krzyczeć na dziecko, a już na pewno nie wolno mu grozić. Spokojne tłumaczenie połączone z pochwałą za dobry uczynek i poprawę są wystarczającymi środkami, które naprostują dziecko z najgorszymi trudnościami wychowawczymi. Bardzo ważne jest, by nauczyć dziecko odróżniać dobro od zła, a także rozpoznawać emocje, zarówno te pozytywne i negatywne. Będzie to klucz nie tylko do wychowania, ale także zrozumienia świata przez małego podopiecznego.

\n


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *